piątek, 20 czerwca 2014

Witam serdecznie

Zapewne jesteś tu tylko dzięki bezmyślnemu kliknięciu w link, który udostępniłam na fejsie. Nie scrolluj, nie uciekaj! Jeżeli już się tu spotykamy, przekuj w coś pożytecznego tę powierzchowną ciekawość. Przyznaj, że nawet obrazki na 9gagu (albo kwejku, bo nie umiesz angielskiego, hihi) pomijasz, gdy  jest za dużo czytania. Nie bój się słowa. Daj się zatrzymać.

Od dłuższego czasu zastanawiałam się nad założeniem bloga. Nareszcie znalazłam czas i motywację - za cel obrałam sobie poprawę mojego warsztatu. Ćwiczenie na przyszłość, do tego też całkiem fajna zabawa, a jak ktoś przy okazji będzie czytał moje wypociny to już w ogóle szał!

O czym? O czym tylko zechcę, bo ja tu dyktuje zasady i podoba mi się to. Będzie mnóstwo kontrastów, przedstawionych w różnych formach, ale zawsze ciekawie. Dużo treści, ale podanej tak, że bez problemu ją sobie lekko łykniesz.

Sądzę, że przyda się na początek też kilka słów o etymologii mojego nicku, a co za tym idzie adresu bloga. Jestem bardzo sentymentalna i lubię nadawać symboliczne znaczenie, więc Billie od Billie Jean Michaela Jacksona, a Sparrow (z ang. wróbel), jak łatwo się domyślić, zostało zapożyczone od pirata Jacka Sparrowa. Nawet ta codzienność nie jest przypadkowa! Wzięła się z mojego starego powiedzonka. Po prostu, gdy ktoś łapie nad czymś taką smutną zawiechę, patrząc w jeden punkt, ja wtedy mówię: „[tu wstaw dany przedmiot] codzienności”, ot co. No wiem, suche. Taka ze mnie śmieszka humanistka.

Co do wyglądu bloga, no Wordpress to nie jest, ale co poradzić, będę musiała obronić się treścią. Chociaż jest chyba całkiem ładnie, co? Po prawej są podlinkowane moje inne miejsca w sieci. Szczególnie gorąco zapraszam O TUTAJ – na mojego tumblra z wierszami i luźnymi przemyśleniami. Bardzo skondensowana forma, ale myślę, że całkiem wartościowa.



Zostań tu ze mną, bo warto. Będzie fajnie, obiecuję.


Here we go!


1 komentarz:

  1. Odkryłam Cię na YT :* Bardzo spodobało mi się to co mówisz i mam nadzieję, że to co piszesz też będzie genialne. Po wstępie ... Cóż mogę stwierdzić, że musi być niesamowity. Do tego czytając to słyszę twój głos w mojej głowie. Posiadasz bardzo przyjemny głos, więc to tylko umila moje czytanie :) Lecę czytać dalej. Nie obiecuję, że wszystko skomentuję (nie dlatego, że nie przeczytałam jakiegoś posta. Po prostu jestem leniem) ;)

    OdpowiedzUsuń