środa, 24 grudnia 2014

Rzuć to wszystko!

Dowiedziałam się właśnie o bardzo ciężkim wypadku pewnej osoby. Szczegóły nie mają znaczenia. Nie pytajcie. W jednej chwili zrobiło mi się słabo. Po prostu nie mogę o tym nie napisać.

To wydarzenie przywiodło mi na myśl też inne. Kilka dni temu, na Wrocławskim rynku, zobaczyłam ratowników medycznych, reanimujących człowieka. Widziałam starszą panią stojącą nad nim. Jej przerażoną twarz. Oddaliłam się jak najprędzej, robiąc jedynie znak krzyża, bo nie potrafię stać i przyglądać się jak człowiek umiera na chodniku. A było kilku takich gapiów. Za dużo tej tragedii wokół nas. Akurat teraz.

To wszystko jest jak kulka między oczy. To potrząśnięcie: człowieku, planować to ty sobie możesz! Tylko nie zdziw się, kiedy coś pohamuje twoje zapędy. I zobaczysz wtedy co jest najważniejsze. Ludzie, których kochamy. I nic więcej.

Myślałam, że z wiekiem przestałam czuć „magię świąt”, a okazuje się, że dopiero ją odkryłam. Nie ważne są te światełka, prezenty, piosenki w radiu i jedzenie. Ważne, że będę mogła usiąść do stołu razem z moimi bliskimi i szczerze się do nich uśmiechnąć. To są najpiękniejsze Święta.

I życzę wam, Kochani Czytelnicy, zdrowia. Przede wszystkim zdrowia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz