poniedziałek, 1 grudnia 2014

Każdy dzień jest dobry!




Wiecie co dzisiaj jest za dzień? Jasne, że wiecie, bo nikt nie lubi poniedziałków. Ale nie wiecie, że dzisiaj jest Pierwszy Dzień Początku Nowego Życia! Chodzę na siłownie trzy razy w tygodniu i od pewnego czasu zauważyłam ciekawe, choć całkiem oczywiste zjawisko.


Każdy, kto wchodzi na siłkę, rzuca luźne „Siema!”… no dobrze, oprócz mnie. Czuję się smarkaczem, więc zwykle mruczę „Dzień dobry” i chyba nieprędko się to zmieni. Panuje taki klimat, bo wszyscy znamy się z widzenia. Jednak w poniedziałki pojawia się wiele osób, które widzę pierwszy i ostatni raz w życiu. A szkoda.

Panie po czterdziestce, nieporadnie włączające maszyny, śmiejące się do swoich koleżanek. Czasem pomogę im się odnaleźć. Są też panowie z rozdętymi brzuszkami. Lubię obserwować ludzi. W każdym z nich widzę osobną historię, staram się domyśleć co ich tutaj przywiodło.

Przypominam sobie swoje własne początki w walce z kompleksami. Codzienne przekraczanie granic. Małe sukcesy i gorzkie, ale niezbędne porażki. Powiem wam w sekrecie, że nie każdego można uratować, ale każdy może ocalić samego siebie.

Wielu z nich zrezygnuje, bo nie będzie miało czasu i motywacji. Niektórzy postanowią zacząć od nowa. Jeden zostanie. Nie dlatego, że miał lepsze możliwości, a dzięki ciężkiej pracy i niezłomności.


To od poniedziałku!

Czyż każdy z nas nie powtarzał sobie tego setki razy? Jeżeli wydaje się wam, że na siłownię chodzą same mięśniaki to jesteście w wielkim błędzie! Każdy mądry musiał się kiedyś nauczyć i jeszcze żadnemu artyście sam talent nie wystarczył. Cokolwiek chcecie osiągnąć, od czegoś trzeba zacząć. Nie bójcie się ośmieszenia. Nie bójcie się porażki. Próbujcie nowych rzeczy i miejcie w pamięci, że początki zawsze są trudne.

Ja też zaczynałam w poniedziałek. Ale może wy nie czekajcie już do następnego?



Czekam na wasz oddźwięk w komentarzach. Zapraszam też na aska :)

3 komentarze: