niedziela, 18 stycznia 2015

5 rzeczy, które w ogóle mnie nie denerwują


Internet zalany jest nienawiścią, a ulice opływają w zgorzkniałych obywateli. My tutaj jesteśmy inni. Narzekania zostaw za drzwiami, a w tym przypadku, na poprzedniej karcie. Najlepiej w Explorerze – tam nikt nie zagląda. Przed wami niespotykana top lista, spójrzmy na drugą stronę medalu.

1. Głupie piosenki

Nie widzę nic złego w ich słuchaniu. Są lekkie i zabawne, nie wstydzę się, że je lubię. W końcu specjalnie skonstruowano je tak, żeby wpadały w ucho. Niech nam chodzą po głowie nawet cały dzień! I śpiewajmy je, bo po to właśnie są – mają służyć beztroskiej, zbiorowej rozrywce (i na nas zarobić, ale ciii). Moim faworytem jest Salsa Tequila.


2. Docinki w stosunku do nietypowego wyglądu

Teksty w stylu: tunele są obrzydliwe, zniszczą ci się włosy od tego farbowania, co ty masz na głowie, znudzi ci się ten tatuaż i oczywiście sztandarowe: po co? W porządku. Taka jest ludzka reakcja na inność (szerzej pisałam o tym tutaj). Człowiek, nie wiedząc jak się ustosunkować, reaguje atakiem i często nie jest to jego wina. Może nikt nigdy mu nie powiedział, że można inaczej? To nic, ja pośpieszę z tłumaczeniem. Opowiem, oswoję i pokażę, że takie modyfikacje nie są domeną idiotów.


3. Pytania wszelkiej maści

Na asku dostaję dużo pytań, które nie dotyczą bezpośrednio mnie, a szkoły i zdrowego trybu życia. Nie jestem żadnym ekspertem, ale jeżeli ludzie proszą mnie o radę, czuję się naprawdę wyróżniona. Kiedy ktoś na pytanie, na które potencjalnie zna odpowiedź, mówi z wyrzutem: nie możesz sobie tego wygooglować? – ręce mi opadają. Drugi człowiek powinien być zawsze pierwszym źródłem, do którego zwracamy się o pomoc, a ludzka ciekawość zawsze potrzebuje odnaleźć zaspokojenie.


4. Pomoc w odrobieniu zadania

Rzecz jasna, znajomi zwracają się do mnie zwykle z prośbą o sprawdzenie ich wypracowań, rzadko o napisanie ich w całości, ale zdarza się. Uwielbiam pracować z tekstem, traktuję to jako dodatkową okazję do rozwoju i pomogę, jeżeli tylko mam czas. Kiedyś  koleżanki opłaciły mi bilet do Wrocławia, w zamian za kilka wypracowań. No co? …będąc humanistą trzeba być obrotnym.


5. Dziury w ubraniach

To fakt o mnie z serii głupio-zabawnych. Po prostu mam tak, że jeżeli w mojej ulubionej bluzce zrobi się dziurka, dla mnie ona zupełnie nie traci na wartości. Przecież nadal jest czysta i ładna! A to znoszenie tylko podkreśla jaka jest ważna i wyjątkowa. Pozdrawiam moją mamę, która najwyraźniej nie wpisałaby tego punktu na własną listę rzeczy, które jej nie denerwują.


Koniecznie zlajkuj Vroobelka na facebooku, buzi!

2 komentarze:

  1. Dzięki za podrzucenie "Salsa Tequila", bo nucę cały dzień :)
    A notka bardzo fajna. Najbardziej chyba zgadzam się z punktem trzecim i czwartym - jesteśmy tylko ludźmi. Warto pomagać sobie nawzajem i osobiście również wolę zapytać o coś drugą osobę, zwłaszcza gdy wiem, że zna się na rzeczy, niż szukać w necie.
    + Jestem zauroczona Twoim coverem "Too close". Bardzo dobry.
    Ściskam,
    W.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do usług i dziękuję bardzo, może mnie to nareszcie zmotywuje do dokończenia kolejnego coveru :D Również przesyłam uściski :3

      Usuń