wtorek, 20 stycznia 2015

Bądź beztalenciem


Jedną ręką licz deltę, a drugą pisz felieton, tylko nie zapomnij przetłumaczyć go później na angielski. Jeszcze nie zintegrowałeś się z grupą? Na co czekasz? W przerwie poćwicz układ gimnastyczny i serwy przez siatkę. Jak możesz tak lekceważyć niemiecki? Przecież wystarczy pół godziny dziennie, żeby być na bieżąco z materiałem. Masz to umieć, a jeżeli nie będziesz, nic w życiu nie osiągniesz, bo jesteś do niczego.

Szkoła to bezlitosne miejsce. Dzień w dzień zmusza do konfrontacji z własnymi lękami, obnaża wszystkie niedoskonałości. Prędzej czy później wyjdziesz na idiotę, czy to rozwiązując zadanie na tablicy, czy popisując się swoim ponglishem. Nie dość, że musisz robić rzeczy których nie lubisz, nierzadko pracujesz przy tym z ludźmi, których też nie lubisz. Jak się w tym wszystkim odnaleźć? Ja ci mówię: próbuj. Próbuj dla samego próbowania, a nie dla efektów, bo nigdy nie uda ci się to wszystko naraz, ale doświadczenia pomagają w poznaniu samego siebie.

Nikt nie nadaje się do wszystkiego, ale każdy robi chociaż jedną rzecz wyjątkowo dobrze. Każdy. Jedną. Tylko jak ją odkryć w tym chaosie presji? Jednym wpojono, że po prostu trzeba się uczyć i koniec. Nie widzą w tym sensu, nie posiadają własnych ambicji i planów, po prostu się uczą, bo tak trzeba. Zaś ci słabsi, zasmuceni, że nie są w stanie sprostać wszystkim oczekiwaniom, upewniają się w teorii, iż nie nadają się do niczego, przez co tracą zapał i prawdopodobnie nigdy nie odnajdą „tej jednej rzeczy”. Tak właśnie rośnie kolejne pokolenie frustratów, którzy znają się na wszystkim i na niczym zarazem.

Nie bądź jak oni. Postaraj się zajrzeć w głąb siebie i pogódź z tym, że aby zrealizować wszystkie postawione ci zadania, potrzebowałbyś magicznego przycisku za uchem z napisem MULTITASKING. Nie tkwij bezczynnie, podejmuj wyzwania, pielęgnuj „tę rzecz”, ale nie daj się zwariować. Nie bądź najlepszy, bądź najlepszą wersją samego siebie. Głęboko współczuję wszystkim, których rodzice nie pomagają w odnalezieniu własnych umiejętności, a w zamian idealizują swoje pociechy lub wręcz przeciwnie - zupełnie nie dodają im skrzydeł.

W porządku jest być beztalenciem. W porządku jest nie wiedzieć wszystkiego. W porządku jest być nieśmiałym. W porządku jest być przytłoczonym. W porządku jest być sobą. W porządku.

Nigdy w życiu nie trafiłam bramki w ręczną, nie potrafię zrobić fikołka i wciąż mam problemy z pierwiastkami, ale świetnie potrafię to opisać. Dlatego zupełnie nie przejmuję się niedoskonałościami i robię swoje jak najlepiej, bo wiem, że życie nie kończy się za drzwiami sali lekcyjnej. Ten czas to dopiero początek. 


Zostaw swoją opinię
Vroobelek na facebooku
Vroobelek na asku

5 komentarzy:

  1. zostań moją przyjaciółką kurde ;-;

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale się cieszę, że wzięłaś się za regularniejsze i częstsze pisanie notek. Strasznie fajnie mi się to czyta. Tak trzymaj, keep going!!! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aww, super, że ktoś jest na bieżąco :D

      Usuń
  3. Jakoś tak mi łzy po tym w oczach stanęły, o. :O

    OdpowiedzUsuń