czwartek, 29 stycznia 2015

Grube jest brzydkie, bo ja tak mówię

rzeźba o nazwie "Bronskvinnorna" przed muzeum sztuki w Växjö, Szwecja


Jedna ma za małe cycki, inna gruby brzuch, tamta za krótkie nogi i żadnej przerwy między nimi, za to kolejna ma szerokie bary albo jeszcze gorzej – cycate pachy! A tymczasem, panie z billboardów patrzą na nas piękne i roześmiane. 


Masz być taka i koniec

Właśnie trafiłam na filmik, przedstawiający kobiece ideały piękna na przestrzeni wieków. Jest prześlicznie zrobiony i bardzo miło się go ogląda, ale nie w tym rzecz. Nasunęło mi się jedno: kto do cholery o tym decyduje?! Na pewno nie większość, bo tych ideałów ze świecą szukać na ulicy, mnie też jeszcze nigdy nie proszono o zgłoszenie swojej propozycji do Światowej Komisji Piękna i SWAG-u (wiadomo, że to do mnie by przyszli, bo ja zawsze wiem najlepiej). No więc kto?







Twoje kompleksy

Sama jesteś kreatorem swoich pragnień. Na niektóre dziewczyny spoglądasz z zazdrością, bo wydają ci się ładniejsze. Tymczasem nawet one stoją przed lustrem, myśląc o swoich mankamentach, na które ty najprawdopodobniej nie zwracasz najmniejszej uwagi. Nigdy nie będziesz idealna, zawsze znajdziesz w sobie niedoskonałości i to jest w porządku. Jednak nie czyń z nich priorytetu. To banalny slogan, ale lepiej go zapamiętaj: wygląd nie jest najważniejszy. Znajdź wartość w sobie, a nie zakładaj jej na siebie. Gdy wrzucam na Instagram zdjęcie swojego ryła i zaraz po tym screena nowego wpisu, wolę dostawać lajki za bloga. Jesteś osobą, a nie cyckami, tyłkiem i nogami. To, co czujesz, mówisz i myślisz jest ważniejsze.


Ale faceci takie wolą!

No już nie wypowiadajmy się w ich imieniu, przecież każdemu podoba się co innego. Zresztą zauważcie, że nierzadko mężczyźni uznają za ładne to, co nam się podoba, bo polegają na naszym wyczuciu stylu i dobrego smaku. Szczególnie oświeciło mnie, gdy kilka tygodni temu, stojąc przed lustrem, powiedziałam swojemu kumplowi, że muszę jeszcze zrzucić trochę brzuszka, bo odstaje. Na co on, z wyczuwalną oczywistością w głosie, odpowiedział: przecież wszystkie dziewczyny tak mają. E, faktycznie! Te panie z reklamy nie, ale trzy czwarte kobiet, które znam, tak. Dopiero wtedy zdałam sobie sprawę z tego, że dla facetów, ładnej figury nie wyznaczają niedoścignione kryteria, przy czym nie jest też ona priorytetem.


Zdrowie psychiczne i fizyczne

Bądź jaka jesteś i wara innym od tego. Nie daj się zmanipulować kulturze masowej i wszystkim pustakom, którzy traktują ludzi niczym manekiny. Adorator też się zawsze znajdzie, byleby był mądry (grandma mode on)!  Nikt jeszcze nie udusił się z powodu małych cycków, ani nie umarł przez fałdki na brzuchu. Jednak zawsze pamiętaj, że niezależnie od walorów wizualnych, niedowaga i otyłość to poważne choroby. Wtedy trzeba coś z tym zrobić, bez dyskusji. Bo inaczej zejdziesz nam, dziewczyno, a dla mnie każdy czytelnik jest na wagę złota!


Jesteś piękna.


Czekam na wasz odzew! Wpis skierowany jest do kobiet, ale myślę, że wszystkie jesteśmy ciekawe męskiej opinii, więc do dzieła, panowie. 

7 komentarzy:

  1. bardzo mądrze napisane ! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Różne osoby maja różne gusta, jednym podoba sie to drugim to. Większość chłopaków pociąga inteligencja dziewczyn, dopiero na drugim miejscu jest wygląd (mimo to nie jest on mniej ważny). Wiekszosc chlopakow wybrało by przeciętną ale inteligentna dziewczyne niż pusta piękność (oczywiscie są wyjątki, a ostatnio jest ich coraz wiecej). W skrócie IQ jest sexy ;D No i bardzo ważny jest charakter dziewczyny, lubimy wesołe uśmiechnięte buźki, usmiech powoduje ze w naszych oczach jesteście 10 razy piękniejsze. A tak przy okazji co to są cycate pachy? O.O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To znaczy, że mam jeszcze szansę, łiii :3 Co to są cycate pachy? To są moje pachy!

      Usuń
  3. Niesamowicie podoba mi się ten wpis. Jest mega pozytywny! Dzięki, dałaś mi takiego miłego kopniaka :) W.

    OdpowiedzUsuń
  4. Okej, takie tematy zawsze mnie dobijają, bo czuję, że są trochę "o mnie" No bo, jestem grubaskiem! Nie takim grubaskiem ważącym około 60kg i mówiącym, że jestem gruba, brzydka i tak dalej. Jestem taka od urodzenia i mimo tych 20 lat, które mam na karku, nadal jestem ogrooomną kobietą. Czemu się za siebie nie wezmę? Nie wiem. Nie mam problemu z niejedzeniem słodyczy, wolę szpinak zamiast hamburgera, ale mniejsza. Ludzie do dziś, głownie Ci młodsi, którzy wybrali sobie w telewizji jakieś ideały, wytykają mnie palcami. Może dlatego nie mam przyjaciół, kompletnie żadnych. I takie motywujące teksty, jak ten powyżej mnie ogromnie podbudowują, ale wychodzę na ulicę z uśmiechem na ustach, słyszę "o kurwa jaki grubas" i już cała ta moja motywująca energia opada. Nie wiem czemu to piszę, po prostu moje chudsze i piękniejsze koleżanki, wolą imprezować, ćpać, być cool. Podczas, gdy ja biedna, niechciana i nielubiana przez wszystkich, znalazłam sobie chłopaka, który mnie kocha, a ja i tak żyję w takim poczuciu, że może ktoś się z niego przeze mnie będzie śmiał.

    OdpowiedzUsuń