sobota, 17 stycznia 2015

#kartkazmózgu - 1

Tym wpisem rozpoczynam cykl krótkich, spontanicznych notek, opierających się na zapiskach stworzonych z potrzeby serca. Na kolanie, w różnych sytuacjach, bez korekty, ładu i składu. Seria nieregularna, skoro ma opierać się na spontaniczności, jednak mam nadzieję, że będzie pojawiać się jak najczęściej, ponieważ szalenie ciekawe są ludzkie, nieposkromione myśli.



lekcja niemieckiego 16.01.15r.


To jest coś, czego nie da się opanować. Twórczy głód wolności, gdy pewną ręką, a lekkim piórem, piszesz tak, że zabrakłoby tchu. Nic innego się nie liczy. Umysł czysty, dążący do jeszcze czystszego, bo wyrzuca z siebie wszystkie ciężkie myśli. Bez ograniczeń. Słodki strumień słów wypływa lekko z głowy przez rękę i cały świat zamiera. Żyjąc pasją, ożywiasz pasję, a wtedy oddychanie staje się jedyną pracą. Ukojenie przynosi wolność, lśniącą blaskiem samego siebie i odbijającą wszystko dookoła. Magia to czy co?

Od razu mi lepiej. 

ask
fejs

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz