środa, 14 stycznia 2015

Przystanek: człowiek





Na świecie żyją różni ludzie. Codziennie spotykamy się z całym wachlarzem skrajnych osobowości. Jedni są zawsze w centrum i lubią o sobie opowiadać. Są też tacy, którzy nie zabiegają o naszą uwagę, ale to wcale nie znaczy, że jej nie potrzebują.

Od dawna należę do tej pierwszej grupy. Wiecznie rozkrzyczanej, zdecydowanej i pewnej swoich umiejętności. Nigdy nie narzekałam na brak uwagi ze strony rodziny, zawsze miałam przyjaciół. Odkąd pamiętam, ciekawili mnie ludzie, a szczególnie ci tajemniczy. Ci, którzy gdy siedzą samotnie, zupełnie im to nie przeszkadza. Na ich twarzach maluje się obojętność. Towarzystwo samego siebie jest dla nich środowiskiem naturalnym. Gdy już rozmawiają z innymi, nie mówią o sobie i mija dużo czasu, zanim postanowią się otworzyć.


Podejrzani

Rzadko się odzywają, ale zawsze są gdzieś w pobliżu. Wtedy my, nauczeni do ludzkich przywar, często odczuwamy, jakby traktowali nas z góry. Nie budzą naszego zaufania i sympatii, czasem nie rodzą w nas żadnych emocji. Nie potrafimy zrozumieć tego, że nie kierują nimi żadne motywy. Wbrew naszemu poczuciu, nie jest tak, że trzymają się na uboczu, bo nas nie lubią czy nie rozmawiają z nami, bo nie mają nic do powiedzenia. Wręcz przeciwnie.


Co u ciebie słychać?

Nie należę do osób, które słodzą na siłę i wymieniają się frazesami „bo tak wypada”. Mam to w dupie. Kiedy wieczorem piszę „jak minął dzień?” to piszę, bo dbam. Zdarzyło mi się spotkać z odpowiedzią: „nie pytaj mnie o to, bo u mnie nic ważnego, od razu mów co u ciebie”. Zdałam sobie sprawę z tego, że podczas gdy niektórzy ludzie trąbią na prawo i lewo, o każdym szczególe swojego życia, inni tkwią w głębokim przeświadczeniu o braku znaczenia swojej egzystencji. Tak nie powinno być.


Przekrzyczeć tłum

Nie każdy ma chęć i siłę do bycia na pierwszym planie pędzącego świata, ale każdy potrzebuje drugiego człowieka. Bohaterowie naszego artykułu po prostu ostrożnie wybierają bliskie osoby, ale kiedy już je wybiorą, przywiązują się do nich i bardzo je sobie cenią.


Wstrzymaj się z osądem

Zanim stwierdzisz, że pewnie jest fałszywy, że zadziera nosa, że dziwak, że nudziarz, daj mu czas. Przecież nie jest nam aż tak śpieszno. Przystań przy drugim człowieku, podaruj mu trochę swojej uwagi, postaraj się go poznać. Nierzadko będziesz zaskoczony jaką rozgadaną i ciepłą osobą potrafi być wobec ciebie. Nie pozwól sobie bezwiednie stracić szansy na lojalnego przyjaciela i udowodnij mu, że taki jakim jest w zupełności ci wystarcza.

2 komentarze:

  1. Boże, tj. najlepszy post, najlepszy blog! Czytam tą puentę zawartą w dwóch ostatnich akapitach kolejny raz i niemal płaczę.Jestem poruszona, ja... ja nie wiem co napisać, rzadko brakuje mi słów, bo należę do grona humanistów, ale tym razem nie potrafię się wysłowić. Propsy! Keep going! Piękny blog.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lejesz ciepłą czekoladę na moje serce, bardzo mi miło :) Nie przestanę działać, a ty nie przestawaj czytać! :D

      Usuń