wtorek, 27 stycznia 2015

W środę nie robię - przegląd rzeczy fajnych #2




Łyżwy! Ludzie, rzucajcie wszystko i lećcie na łyżwy! Całe życie zastrzegałam, że nie lubię sportów zimowych. Zamarznięte smarki, czerwony nos, odmrożone paluszki. Nienienie - to nie dla mnie. Jednak to moja pierwsza zima od kiedy zaczęłam wdrażać program pokonywania własnych słabości, więc bez gadania i z uśmiechem na twarzy, założyłam na nogi te dwie przerażające maszyny, które w wyobraźni widziałam już wydłubujące czyjeś oko, zaraz po tym, gdy nieopatrznie potrącam tegoż nieszczęśnika i splątani padamy na zimny lód. Krew się leje, palce poodcinane! Nie żartuję. Jeżeli kiedykolwiek zostanie wynaleziony projektor myśli, nie podłączajcie go do mnie.

Okazało się zupełnie inaczej. Z łatwością utrzymałam się na lodzie, z każdym kółkiem szło mi lepiej. Sama radość z tych łyżew! Godzina to było dla mnie zdecydowanie za krótko, ale moi towarzysze już smęcili, że przemarznięci i zmęczeni. Co zrobisz? Nic nie zrobisz. Nie każdy jest takim fajterem jak ja.



Teks z emotikonami jest jak seks na viagrze - miazga. Nokaut po prostu. Wpis wyrzeźbiony niczym posąg Apolla. W pełni zgadzam się z Janem, nie mogłabym wyrazić tego lepiej.

OnOff: Generacja Z - fenomenalny dokument o ludziach urodzonych po '95 roku. Wprawdzie jestem '97, więc ledwo łapię się w te widełki, ale mocno utożsamiłam się z bohaterami. W końcu ktoś spojrzał na nas łaskawym okiem. Internet to tylko narzędzie, dzięki któremu możemy trafić do drugiego człowieka. Tego prawdziwego. I to właśnie zrobiła Natalia Hatalska. Myślę, że ten film jest świetnym łącznikiem między nami, a wcześniejszymi pokoleniami.


Każdy, kto jest na bieżąco z fejsem wie, że kupiłam sobie softboxy do nagrywania filmów. Strzeżcie się.

Vroobelki do nadrobienia z ostatniego tygodnia:

2 komentarze: