środa, 4 lutego 2015

W środę nie robię - przegląd rzeczy fajnych #3


(kto nie dotrwa do refrenu, ten nie wie co traci)

Nietrudno jest zauważyć, że fioletowy to mój ulubiony kolor. Wiecie też, iż kocham się w eksperymentach z włosami. Dzisiaj nadszedł ten dzień, własnie teraz siedzę z foliową siatką na łbie (jak gdyby coś to miało dać, oprócz tego, że nie pobrudzę kanapy) i czekam aż moja fioletowa głowa powróci, bo nareszcie kupiłam moją ulubioną farbę. Goldwell Elumen VV moim życiem. Ostatnio podupadałam finansowo, więc musiałam zadowolić się tańszymi substytutami, które niby fioletowe, a ni to bordo, ni to gówno.

Drugą rzeczą, która otrzymuje ode mnie ćwirka fajności, jest aktualizacja Snapchata. Od niedawna możecie dodawać znajomych poprzez nakierowanie aparatu na ich osobistą ikonkę. Moja znajduje się na powyższym zdjęciu, jeżeli jeszcze tego nie zrobiliście, zaobserwujcie mnie koniecznie!

Relacja na żywo z czytania Wszystkich odcieni czerni - kto nie lubi oglądać koszmarnych filmów razem z przyjaciółmi? We wspólnej niedoli powstają najśmieszniejsze komentarze. Opydo co jakiś czas wybiera słabą książkę i zdaje z niej relację na bieżąco. W tym tygodniu opublikował już drugą część, ale musicie zacząć od pierwszej. Ten wpis to jest złoto, moi drodzy.



Nie powinnam się z tego śmiać, ale jestem złym i słabym człowiekiem. Te 2 mln wyświetleń są moje.


Jutro będzie dobry tekst, a tymczasem możecie nadrobić Vroobelki:

2 komentarze:

  1. Z filmiku śmieję się bez opamiętania, dzięki!
    + Mikromusic jest świetne, zdziwiłam się, że akurat tę muzykę spotkałam u Ciebie na blogu ;)
    W.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję jeszcze nie raz cię zaskoczyć :D

      Usuń