środa, 11 lutego 2015

W środę nie robię - przegląd rzeczy fajnych #4




Aż tu się normalnie zakurzyło! Wszystko ze względu na moją chorobę, ale ten kto obserwuje Vroobelkowego fejsa albo snapa (@billie_sparrow) dobrze o tym wie. Zapraszam was na dzisiejszy przegląd, który jest wyjątkowo pochorobowy.

Mleko. Mleko z miodem. Poezja, proszę państwa. Ilekroć przyjeżdżam do Lublina, moja przyjaciółka musi mnie leczyć. A bo to klimatyzacja w busie, a bo zima, a ja jestem znana z tego, że nie ubieram się stosownie do pogody. Wtedy na horyzoncie pojawia się Natalia z napojem bogów. Za to wielki buziak dla niej, stąd drugą fajną rzeczą w tym tygodniu jest

przyjaciel. To gadżet o wielu zastosowaniach. Poduszko-kołdro-kocyk, gdy czujesz się tak źle, że zaczynasz powoli iść w stronę światła. Może okazać się również profesjonalnym zaparzaczem herbaty, ale to już trzeba trafić na wyjątkowy okaz. Przyjaciel to ten, który nie przestaje się cieszyć, gdy przyjeżdżasz do niego 350 km, nie tylko po to, żeby pochorować w łóżku, ale przy okazji i jego zarazić. 









Zdjęcie mojego ciasta. Ono wygrywa cały przegląd. ... nie, wcale nie wyciągnęłam specjalnie tego kwiatka z wazonu. Skąd taki pomysł?


PS: Puknij fotkę, żeby przejść na mojego insta.












To był bezpłodny tydzień, a ta notka jest trochę niepełnosprawna, bo ja też jeszcze taka jestem, przymknijmy na to oko. Ale już jutro wracam do gry! Jeżeli jednak coś przegapiłeś, musisz to nadrobić:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz