środa, 18 marca 2015

W środę nie robię #9 - Share week 2015



Taki fajny Andrzej Tucholski, z bloga Jest Kultura, co roku organizuje akcje polecania swoich ulubionych blogerów. To bardzo ciekawa i życzliwa inicjatywa, nakręcająca wzajemną promocję, więc stwierdziłam, że i ja zaangażuję się w nią przy okazji cotygodniowego przeglądu rzeczy fajnych. Nie sposób wybrać najlepszą trójkę, wskazałabym z łatwością jeszcze kilka blogów, ale zasady to zasady. Łapcie moich ulubieńców!

Jason Hunt - o Tomku wspominałam już przy temacie jego książki. Był pierwszym blogerem, którego zaczęłam czytać. Po tym, gdy trafiłam do niego po raz pierwszy, każde popołudnie spędzałam na buszowaniu po archiwum Kominka, bo takie wtedy nosił pseudo. 

Znalazł się na tej liście, ponieważ wiele mnie nauczył. Nie myślę tylko o blogowaniu, bo jak wiadomo, jest autorem dwóch dobrych poradników, ale i o podejściu do życia w szerokim pojęciu. Niektórzy zarzucają mu gwiazdorzenie, ale to tylko szary lud, który boi się wypowiedzieć własne pragnienia nagłos, a co dopiero je spełnić. Tomek jest niezłomnym wizjonerem. Podoba mi się to. 


Zombie Samurai - ten facet po prostu nigdy nie przestanie udowadniać mi, że jestem okropnie złym człowiekiem. I bardzo dobrze, niech nie przestaje! Paradoksalnie, on jako mężczyzna, uzmysłowił mi istnienie wielu problemów społeczeństwa, związanych z podejściem do kobiet. Wcześniej nawet nie zwracałam na nie uwagi, bo byłam przyzwyczajona do takiego, a nie innego traktowania, a tak nie powinno być. Dzięki, Paweł.

No i robi czytanie książek na żywo, a to jest złoto.


Halo Ziemia - o człowieku i dla człowieka. Konrad jest osobą bardzo mądrą życiowo, pisze niczym kaznodzieja. Jego artykuły są wyjątkowo wyważone i spokojne. Potrafi poruszyć, zmienić coś we wnętrzu czytelnika na lepsze, a to wszystko nie bez pokrycia, bo lista akcji charytatywnych, w które jest zaangażowany zdaje się nie mieć końca. 

Kiedy wspomina o swojej żonie i córeczce, chciałoby się, żeby wszyscy byli dla siebie tak kochający.


Zamiast oglądać kolejny film, szczerze polecam zrobić sobie wieczór z powyższymi blogami. Jak zwykle, pod spodem Vroobelki z ostatniego tygodnia. Czytamy się jutro, cya!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz