piątek, 29 maja 2015

Kręci mnie twój umysł



Nie zadurzam się zbyt często. Jeżeli facet jest przystojny, a nie nazywa się Ian Somerhalder, po prostu stwierdzam zdawkowo, że dobrze wygląda. Nie chce mi się nawet zwracać jego uwagi na siebie. Jednak jest taki jeden typ, którego szukać ze świecą długo i głęboko. To mnie bierze. Oj, jak mnie to bierze! Na amen.


Inteligencja

Niektóre dziewczyny lecą na piłkarzy, inne lubią skejtów, a ja, choć zawsze miałam słabość do artystów, zdałam sobie sprawę, że to nigdy nie było głównym kryterium moich wyborów. Kręciła mnie inteligencja, a ludziom, którzy ją posiadali, byłam w stanie wybaczyć wszystko. Czy to lenistwo, czy wzgardę drugim człowiekiem, nawet mną. Uwielbiałam ich błyskotliwe, cyniczne docinki i osobliwe poczucie humoru. Na szczęście dorosłam i tacy przebiegli inteligenci już dawno przestali mi imponować. Teraz kręci mnie towar wyjątkowo deficytowy.


Mądrość

Bingo. Wyższy poziom inteligencji, dokąd trafiają ludzie, którzy postanowili jej nie zmarnować. Choć naprawdę uwielbiam tańczyć, on nie musi być mistrzem, nie potrzebne mu wykrzykiwać, że jest we wszystkim najlepszy, ma mocną głowę i pięści (ale dłonie muszą być ładne, o tyle proszę), nie trzeba mu dwóch metrów, muskulatury czy niebieskich oczu Somerhaldera. To wszystko traci znaczenie, bo kiedy otwiera usta, okazuje się, że opowiada z zapałem o swojej pasji, jest absolutnym specjalistą w jakiejś dziedzinie i ma własne zdanie na wiele tematów. Co ja czuję, kiedy jego bogactwo językowe oplata moje uszy! Damn! To dlatego, że dużo czyta i słucha. Do tego obserwuje ludzi, wyciągając z tego wnioski, jego znajomość obrazów wykracza poza Bitwę pod Grunwaldem, a nader wszystko – traktuje mnie jak równego partnera w dyskusji.

… a kiedy zwraca uwagę na poprawność językową, ja już mdleję wewnątrz. Ja już mam mokro.


Cierpliwość

To cecha, której trzeba, jeżeli cierpi się na fascynację takimi osobami, tak mocno jak ja. Nie dość, że jest ich niewielu, nie pokazują swoich mocnych stron na zdjęciach, nie epatują nimi, mijając cię na chodniku. Musisz sama zatrzymać się i porozmawiać, a oni powiedzą ci wszystko o otaczającym świecie, jednak na długo pozostawiając swoje wnętrze w skrytości. Najciężej zdobyć zaufanie ludzi mądrych.


No ej, bo będę musiała zostać starą panną

Kochani chłopcy, jeżeli nie idzie wam podryw na grubych melanżach ani zupełnie nie odnajdujecie się na boisku, czytajcie książki, wypowiadajcie się składnie, traktujcie ludzi z szacunkiem, a w końcu znajdzie się ktoś, komu to zaimponuję.

Daję słowo.

4 komentarze:

  1. Pociąg (ciuch ciuch) do ludzi o pięknym umyśle jest uznawany za pewien fetysz, a ma nawet własny termin - sapioseksualizm


    Pociesze Cie, że sama nie jesteś.

    OdpowiedzUsuń
  2. Billy, kim jesteś i dlaczego dopiero teraz Cię odkryłam?! Jesteś błyskotliwa i śliczna (szczególnie na ostatnich filmikach, krótkie, rozpuszczone zaje... ekhm kolorowe włosy - żeby nie było, że komplementuję tylko Twój mózg, bo najwyraźniej nikogo to nie obchodzi), a czytając Twoje posty mam wrażenie, że jesteś moją odnalezioną duchową siostrą bliźniaczką.
    Też uwielbiałam LS-a, z bólem serca czekam na ostatni sezon TBBT; uważam, że myślenie ma przyszłość, a na widok faceta, który rozróżnia słowa "bynajmniej" i "przynajmniej" lub nie dziwi się, że używam dziwnych wyrażeń, gdy mówię, iż "leje jak z cebra", miękną mi kolana.
    Zaadoptuj mnie. <3
    PS
    Tak trzymaj, it's better than ever.

    OdpowiedzUsuń