poniedziałek, 11 maja 2015

Miesiąc bez słodyczy!

W zeszłe wakacje obiecałaś sobie, że za rok będziesz szczuplejsza, kilka miesięcy później, gdy zagryzałaś karpia ciastem, mówiłaś: dieta od początku stycznia, potem pocieszałaś się, że do lata daleko – masz jeszcze tyle czasu! Niedawno spojrzałaś w kalendarz, policzyłaś tygodnie i zorientowałaś się, że dni uciekają jakby coraz szybciej. Wpadłaś w panikę. I ja też!

Nie mam najmniejszego problemu z ćwiczeniami, mogę uprawiać sport codziennie. Lubię to. Jednak słodycze i fast foody są moją największą słabością. Naprawdę ciężko mi z nich zrezygnować, ale chcę zrzucić trochę tłuszczyku do wakacji, więc żeby było ciekawiej, połączę dietę z eksperymentem na samej sobie. Od dziś wyrzekam się czekolady, lodów, frytek, chipsów i co tylko! Zastąpię je owocami, musli czy owsianką.

Porwałam się trochę z tym miesiącem w tytule. 30 dni to taka zgrabna liczba, ale za bardzo mnie przeraża. Zacznę od dwóch tygodni, dla mnie to i tak wielkie wyzwanie i pierwsza taka stanowcza rozłąka z ulubionymi łakociami. Po tym czasie zrobię podsumowanie. Okaże się czy dałam radę, być może będę pisała ten tekst w izolatce, skrobiąc ściany paznokciami, ale istnieje też taka możliwość, że zaskoczę wszystkich (siebie najbardziej) i przedłużę wyzwanie do miesiąca.

Nie chcielibyście mnie trochę powspierać, co? Chodźcie ze mną! Na pewno nie wyjdzie wam to na złe! Będę wrzucała zdjęcia na insta, a posty na twittera i fejsa, z hashtagiem #2wws (2 weeks without sweets – fajnie się rymuje, nie?). Zachęcam was do tego samego!

11 maja zjadłam ostatnią kostkę gorzkiej czekolady. Amen. Czas start! 

4 komentarze:

  1. Wiesz co? Wchodzę w to. Zobaczymy jak długo pociągnę :)
    Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  2. To i ja w to wchodzę! ;)

    OdpowiedzUsuń