czwartek, 14 maja 2015

Moje doświadczenia paranormalne

Zwykle to ja się mądrzę i mówię wam co jest fajne, co głupie, co warte uwagi, co olać ciepłym moczem - co robić. Jednak to nie znaczy, że sama zawsze się odnajduję. Jestem wyjątkowo zmartwiona pewnymi zjawiskami, które nie odstępują mnie na krok, od kiedy tylko pamiętam. Postanowiłam w końcu ujawnić swoje obawy.


Przesuwające się przedmioty

Klucze, telefony, portfele. Wszyscy domownicy zaprzeczają, jakoby mieli ich dotykać, a ja to już na pewno nie, przecież wiem, co robię. Kto w takim razie? Sądząc po rodzaju "spacerujących" przedmiotów, chciwe muszą być złe moce, które są za to odpowiedzialne. O tym stanowi też fakt, iż czasem zwyczajnie je kradną. Najwidoczniej w ostatniej chwili wyciągają rzeczy z mojej torebki, a potem zwracają po długim czasie, gdy zagubione przedmioty są mi zupełnie niepotrzebne.


Szalone zegary

To jest jakaś plaga! Ilekroć zamykam oczy i pogrążam się we śnie, one przyśpieszają niemiłosiernie. Nie dość, że te szatańskie zmory, nie dają mi odpocząć, to same wyłączają budzik, żebym nie wstała o odpowiedniej porze. Jak żyć? No nie da się. Chyba będę musiała udać się do prezydenta, może on na to coś poradzi. Ostatnio w modzie takie wizyty, bo Bronisław jakoś wyjątkowo otwarty.


Ja już nie wiem, co się dzieje

Do tego wszystkiego, ten szarawy pył, który wiecznie osiada na moich meblach. Nie rozumiem. Nie wygląda jak proszek Dzwoneczka, bo owszem, jakby uwidacznia się w słońcu, ale nie błyszczy. Czy to znak, zwiastujący czarną magię? Zła aura wokół mnie?

Boję się. Ewidentnie się boję. Zmywarka, która zapełnia się od nowa w nieskończoność, czas, zmieniający bieg, co następne? Tajemnicze szepty? Czy potrzebuję egzorcysty? Kochane BRAVO, proszę o radę.


Tego tekstu nie miało być

Pisząc to, siedzę sobie na korytarzu w szkole językowej i przeklinam na siebie, trochę na świat. Trochę też się śmieje, bo tak mi było śpieszno na francuski, że jestem przed czasem. Godzinę. Dzisiaj nie miało być notki, ponieważ weny i czasu jakby brak. Dlatego cwany los mnie tu przywlekł i posadził w miejscu, gdzie nic nie rozprasza, nawet temat podał. Dzięki. Możesz uciec od pracy, ale ona nie ucieknie od ciebie.

A mówiłam, to przesunięcie czasu na letni jest bez sensu.

5 komentarzy:

  1. Juz balam sie to czytac, ale jednak nic strasznego. jak zawsze idealna kc ������

    OdpowiedzUsuń
  2. Pył na meblach? A moze to po prostu kurz? Co do zegarów to u niektórych osób podczas wchodzenia w fazę REM przy zasypianiu, zwalnia metabolizm, zwalnia układ nerwowy, mozg przygotowuje sie do odpoczynku, wszystko zwalnia, dlatego rzeczywistość wydaje sie przyspieszona. Watpie by to byly dzialania demona, najczęstszy błąd jaki popełniają ludzie w takich sytuacjach to nadinterpretacja. Nie masz niczego sie bac, w bibli jest jak byk napisane ze tylko słudzy zła powinni sie bac swojego pana, Ty jak sadze nie jestes jego sługą. Demon nas tylko straszyć i nie ma sensu szukanie go wszędzie bo jeśli wierzysz w Jezusa to ON sie boi CIEBIE tego kto jest w tobie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wyczułeś/łaś, że cały tekst, w żartobliwej konwencji, opisuje moje roztrzepanie, zabieganie oraz lenistwo, prawda? W każdym razie, dziękuję za potwierdzenie!

      Usuń
  3. Brrr a już się czułam niepewnie po tym zdjęciu. Ale wszystko fajno w żartobliwej formie ^^

    OdpowiedzUsuń